• Wpisów: 97
  • Średnio co: 10 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 12:47
  • Licznik odwiedzin: 19 951 / 1006 dni
 
takiezycieziom
 
Są takie momenty w życiu, kiedy dzieje się coś złego. Kiedy musimy się rozstać z ukochaną osobą i nie możemy już nic z tym zrobić. Staramy się z tym jakoś pogodzić. Normalnie funkcjonować, ale tak naprawdę nim załagodzimy ten cały ból trochę to potrwa. Z czasem zaczynamy się z tym oswajać. Powoli godzimy się z rzeczywistością. Ból zaczynamy odczuwać co raz mniej, ale chodź by nie wiadomo ile upłynęło czasu i tak nigdy nie uda nam się zapomnieć o tym co było.
zc xdf.jpg


Z tym bólem psychicznym jest podobnie jakbyśmy się pocięli kilka razy żyletką. Z czasem te rany znikną, ale zawsze pozostaje po nich jakiś ślad. W naszym przypadku będę tymi bliznami wspomnienia.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Witam ;) Czytajac Twojego posta pragne wypowiedziec się w swojej sprawie bo coś przeżyłam i wiem coś na ten temat..Dziękuje równiez za odwiedzenie mojego ,bloga ;)
    A teraz powiem coś w temacie powyżeszgo posta ..otóż najgorsze uczucie jakie moze spotkać każdą dziewczyne jest fakt iż dowiaduje się że chłopak wobec niej nie jest szczery ...i nie był..gdyżdziewczyna z którą wczesniej wiązał plany i mowił okazuję się być tą 2 gorszą,bo przecież wybrał tamtą ..jednak czymś musiała ,mu zaimponować...Dokłądnie ta historia dotyczy mnie ...Znałam się z nim ponad 2 lata (jedna szkoła) jednak po długiej znajomości dowiaduje się od koleżanki iż oprócz mnie jest ktos jeszcze ....ogólnie czułam się okropnie ...dużo przeżyłam..leczyłam się długo ponad 7 ms zanim przestałam cokolwiek do niego czuć ...jednak przez 1 ms było mi strasznie cięzko..ból psychiczny...Jednak uraz do kogoś takiego pozostaje i to na długo i do bólu się przyzwyczaiłam ...gdyż uczucie wygasło..wyjścia nie miałam dałam radę..:)
     
  •  
     
    Sama mogę podać "świeży" przykład. Niby nie myślę już o Nim tak często, ale bardzo często idąc w jakieś miejsca przypomina mi się wyraz twarzy jaki tam np. zrobił, co powiedział, co robiliśmy tam. I niestety pomimo tego, że wspomnienia te są naprawdę piękne, są jednocześnie bolesne
     
  • awatar
     
     
    Sakuja World
    Lulu lulu~!
     
  •  
     
    Świetny wpisss aaaaaaaaaaaaaaaa!!! <3
    Kooooooooooocham go!! :* gggenialny
     
  • awatar
     
     
    Not satisfied with l
    @Not satisfied with life optimist: *chociaz *poprzedniczki *o tym
     
  • awatar
     
     
    Not satisfied with l
    Nie musze pisac co otym mysle. Zrobily za mnie to moje poprzednizi :D Z tym, ze czas leczy rany zgadzam sie,chciaz w niektorych przypadskach sam czas nie wystarczy..
     
  •  
     
    Czas leczy nie tylko rany ale i blizny jezeli chodzi o milosc. lecz potrzeba na to więcej czasu. Za pare lat moze sie okazac ze ktos kogo wydawalo sie ze kochalismy moze stac sie całkowicie obojetny. Tak przynajmniej jest w moim przypadku. Bylam mocno zakrecona na punkcie jednego chlopaka przez 5 lat a teraz nie robi mi roznicy czy on jest czy go nie ma. Powrotow zadnych nie chce. Jest obojetny. Mysle ze to kwestia dojrzałości. Wyroslam z niego. Wiec apel to nieszczęśliwie zakochanych nastolatek: nie martwcie sie to przejdzie. Nie dzis, nie jutro ale kiedyś na pewno wiec sie nie poddawajcie :)
     
skomentuj
  •  
  • Pozostało 1000 znaków